BKB......

 

 
 

facebook

strona główna
o nas
galerie
artykuły

BKB poleca

forum
download
kontakt
księga gości

 

 

Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl 

 

Mapa burzowa Polski 

Mapa burzowa

 

Relacja z kolejnego wyjazdu BKB!

27.04.2015r.                     
Dodał: Fotograf

Kolejny wspólny wyjazd szlakiem umocnień i betonu po naszym kraju już za nami. Wyjechaliśmy jak zwykle w nocy z czwartku na piątek, na tyle wcześnie by niespiesznie podążając pojawić się w pierwszym z zaplanowanych do zwiedzenia miejsc jeszcze przed godzinią 8 rano. Na pierwszy obiekt w planie zwiedzenia obraliśmy schron umiejscowiony w Poznaniu przy ul. Babimojsiej 6.


Obiekt powstał na przestrzeni 1903-1907 r. jako jedno z umocnień Twierdzy Poznań. W okresie Zimnej Wojny został zmodyfikowany i pzystosowany na potrzeby Obrony Cywilnej.


Obiekt choć podobny do schronu na łódzkim Brusie jest od niego troszkę lepiej zachowany a jednocześnie znacznie większy.


Tu również jak w większości takich obiektów widać brak funduszy i walkę grupy zapaleńców o zachowanie/odrestaurowanie obiektu. Trzymamy kciuki.


Kolejnym punktem programu był udostępniony nam do zwiedzenia schron dla władz miasta Poznania, obecnie pozostający pod pieczą Muzeum Powstania Poznańskiego - Czerwiec 1956. Obiekt mieści się na terenie (pod) domem mieszkalnym w Poznaniu przy ul.Słupskiej 62.


Rozmawiając z kustoszem muzeum dowiedzieliśmy się, że obiekt o kubaturze ok. 500 m2 powstał prawdopodobnie w 1957 roku natomiast odtajniony został dopiero w roku 2010. Po zwiedzeniu kilku podobnych obiektów zdziwił nas brak wydzielonego magazynu żywności choć faktem jest jednak, że trzech pomieszczeń z uwagi na "brak Kluczy" nie zwiedziliśmy. Największe wrażenie zrobiła na nas sala z rozmównicami telefonicznymi.


choć należy mieć również na uwadze zachowane w bardzo dobrym stanie agregaty prądotwórcze - wręcz czekają by je uruchomić (z czym jak to stwierdził nasz specjalista w branży "pewnie nie byłoby najmniejszych problemów").


Kolejny punkt programu to opuszczony szpital psychiatryczny w Owińskiej pod Poznaniem. Miejsce udostępnione specjalnie dla nas dzięki uprzejmości Fundacja Na Rzecz Ludzi Osamotnionych "Srebrne Lata".



Z tej placówki w trakcie II WŚ w ramach akcji T4 ("Eliminacja życia pozbawionego wartości") wywożono pacjentów w celu ich eksterminacji. Miejsce bardzo klimatyczne, z ciekawą historią - właśnie w takich miejscach czuć atmosferę jak z dobrego horroru.


Z uwagi na dość duży dystans pomiędzy szpialem a miejscem noclegu musieliśmy ruszać by zdążyć na kwatery przed nocą.
Co nie znaczy, że po drodze nie zachaczyliśmy o opuszczoną gorzelnię w miejscowości Kwilcz.





Drugi dzień upłynął nam na zwiedzaniu obiektów należących do Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego.


Już o 9 rano zameldowaliśmy się pod jednym z wejść by wraz z przewodnikiem, trasą ekstremalną udać się na dłuuugie zwiedzanie. Choć tanio nie było, wycieczka trasą którą sobie wytyczyliśmy była kwintesencją fortyfikacji MRU. Zobaczyliśmy wszystko to co nas interesowało. Czując respekt przed tak wielkim obiektem pominę opisy i wstawię kilka zdjęć:








Nieopodal mogliśmy z bliska podziwiać betonowe kopuły pozoracyjne mające za zadanie wprowadzić w błąd zwiadowców Armii Radzieckiej - co swoią drogą im się udało :)


Z uwagi na zmęczenie tego dnia nie było już więcej aktywności fizycznej - czas na ognisko i integrację nad jeziorem. W niedzielę skoro świt zdaliśmy kwatery i udaliśmy się do Elektrowni wodnej nad Zalewem Bledzewskim


Ten przepiękny pięciokondygnacyjny gmach powstawał na spiętrzonych wodach Obry i od 1911 roku nieprzerwanie produkuje prąd. Chyba tylko ten obiekt posiada tak nietypową żółta, narożną wieżyczkę, zupełnie nie pasującą do budowli komunalnych. W środku mogliśmy podziwiać urokliwe, zabytkowe urządzenia:



Poruszając się po okolicy nie sposób było nie zwiedzić bunkrów Grupy Warownej Schill. Bardzo dokładnie obejrzeliśmy podziemne koszary i pomieszczenia. Mnie osobiście zachwyciły pozostałości zbiornika i umywalni



Wrażenie robi również pomieszczenie maszynowni


i zbiornik na ścieki posiadający zupełnie czyste ściany.


Tam też na zgliszczach Pz.W.757 zrobiliśmy sobie pamiątkową fotkę


W okolicy obejrzeliśmy również most obrotowy D724


i most przesuwny D705 w którym przeprawa wsuwa się do komory pod powierzchnią jezdni. Na "złożenie" mostu potrzebne były zaledwie 4 minuty, po zamknięciu szlabanu i zwolnieniu mechanizmu most wsuwał się do komory pod własnym ciężarem.


Znacznie trudniej było go ponownie wysunąć. Na poniższym zdjęciu na "dachu" nad wejściem do maszynowni widać gniazdo mechanizmu w który można było włorzyć "klucz" i chodząc jak w kieracie ponownie naciągnąć przęsło nad rzekę.


Wjazd na most był dodatkowo zabezpieczony okazałym szlabanem:


Ostatnim punktem programu była pozostałość bunkra dwukondygnacyjnego, którego zadaniem miała być obrona mostu na Obrze. Był on nietypowy i wkomponowany w zabudowania gospodarcze


Na tym zakończył się nasz wyjazd. Było miło i edukacyjnie. Do zobaczenia na kolejnym wyjeździe!

 

 
 

 

 

 

 

 


 

 

 

 
   

 
     

 

 

 

 

 

 

 

     

 

 Webdesign by Brendi 
Copyright © 2006
        Kopiowanie materiałów  bez zgody ich autorów zabronione